|
W objaśnieniach do techniki pani Parkhurst Glaskin stwierdził, że „sen w stanie pełnej świadomości" można porównać do filmu, w którym śniący pełni jednocześnie role widza, autora projekcji i jednego z odtwórców. Jest to więc przeżycie trójpłaszczyznowe. Osoba poddana tego rodzaju badaniom powinna leżeć na wznak, z poduszką pod głową, bez obuwia. Pomocnik masuje kostki pacjenta, druga osoba wykonuje masaż „strefy trzeciego oka", na środku czoła. Masaż należy robić kantem dłoni do chwili, kiedy głowa „zaszumi, zadrży". Wtedy rozpoczyna się „ćwiczenia duchowe", których celem jest doprowadzenie świadomości pacjenta do poszerzenia się poza jej normalne granice. Lekarze specjaliści zalecają ostrożność i przestrzegają, aby nie poddawać podobnym doświadczeniom ludzi nerwowych, mało zrównoważonych czy nadwrażliwych. Jeśli się okaże, że pacjent zbyt intensywnie przeżywa wizję sprowokowaną przez opisaną technikę, eksperyment trzeba bezzwłocznie przerwać.
|